W "roli" pieska Kochasza (Puni) wystąpiły dwa różne Yorki. Czemu? - ponieważ po ciężkim dniu na planie jeden z psów miał dosyć i odmówił współpracy.

Kręcąc sceny Wigilli został użyty sztuczny śnieg. Zima niedopisała, a scenarzyści byli nieugięci...

O serialu -> Odcinki

Streszczenie odcinków

Odcinek 1

Poranek w domu Judyty, dzwoni budzik. Zaspana, ale szczęśliwa i zakochana wstaje jako pierwsza, szykuje śniadanie i pędzi do sklepu po świeże pieczywo dla ukochanego Adama i córki Tosi. Tego dnia w pracy (redakcja pisma „Inna”) czeka na nią niemiła niespodzianka, ponieważ w gabinecie redaktora naczelnego siedzi naburmuszona matka z dzieckiem. Okazuje się, że jest to jedna z czytelniczek pisma, której Judyta udzieliła porady.


Kobieta ma pretensje o to, że zastosowała się do porad Judyty mówiących o tym, że „wspólne dziecko może cementować związek”. W efekcie rozpadł się jej związek z mężem, który odszedł z inną. Naczelny próbuje załagodzić konflikt. Tosia (córka Judyty i Eksia) przychodzi na spotkanie z ojcem (byłym mężem Judyty), który jak zwykle nie ma dla niej czasu i daje jej pieniądze. Judyta wyjeżdża z Adamem na długi weekend nad morze, żeby wypocząć we dwoje. Eksio spędza weekend na hazardowej grze w karty w klubie z kolegami. Jola (nowa żona Eksia) przy rodzinnym śniadaniu robi wymówki mężowi w związku z jego częstymi „służbowymi” wyjazdami. Zdenerwowana informuje, że nie jest jego służącą i od dziś nie będzie mu więcej prała i prasowała koszul. Tosia prowadzi swojego chłopaka Filipa pod dom ojca i ostrzega go, że nigdy nie pozwoli Filipowi na to, żeby zostawił ją dla dwa razy młodszej kobiety, tak jak zrobił to jej ojciec. W tym czasie z domu wychodzi ojciec. Tosia z Filipem chowają się za drzewa i stają się świadkami czułego pożegnania Joli z Eksiem. Kiedy tylko Jola znika z pola widzenia Eksia, ten dzwoni do kolegów i umawia się na grę w karty. Rodzice Judyty postanawiają odwiedzić córkę w jej domu. Nie wiedzą, że nikogo tam nie ma. Martwią się o nią tak, jakby nadal była małą dziewczynką. Judyta z Adamem wybierają się do restauracji nad brzegiem morza, gdzie dosiada się do nich jakiś pan. Nieznajomy, jak się okazuje samotny i trochę nieszczęśliwy, jest niezwykle rozmowny więc mijają długie godziny podczas których cała trójka pije wódkę. Judyta z ukochanym wracają do kwatery, gdzie mimo skromnych warunków spędzają romantyczną noc. Tymczasem Tosia i Filip też spędzają romantyczny wieczór w domu Judyty pod jej nieobecność. Ula, sąsiadka i przyjaciółka Judyty obserwuje dom i postanawia, że powiadomi ją o amorach córki po powrocie. Rankiem szczęśliwi Judyta i Adam idą na spacer nad morze, gdzie w niezwykłej scenerii sieci rybackich nad brzegiem Bałtyku, Adam prosi Judytę o rękę.

Odcinek 2

Adam po powrocie znad morza organizuje specjalną kolację, żeby w rodzinnym gronie z udziałem rodziców Judyty oraz jej córki Tosi oficjalnie poprosić ukochaną o rękę. Rodzice są zaskoczeni, a Tosi pomysł wyraźnie się nie podoba, bo ciągle liczy na to, że mama wróci do Eksia. Uroczysta kolacja zmienia się w rodzinne nieporozumienia. Eksio właśnie wraca z „delegacji”. Zaskoczony odkrywa, że w domu jest zupełnie pusto, nie ma Joli, dziecka, mebli i innych sprzętów. Żona odeszła z dzieckiem. Tosia dyskutując z Filipem o związkach i rozstaniach dochodzi do wniosku, że Filip nie jest dla niej odpowiednim partnerem, ponieważ hipotetycznie mógłby się spotykać z Ewką, jej koleżanką ze szkoły.


Na nic zdają się zapewnienia Filipa, że Ewka mu się nie podoba. Obrażona Tosia odchodzi. Judyta dowiaduje się od córki, że Jola zostawiła Eksia. W redakcji jest trudna sytuacja finansowa więc naczelny zapowiada redukcję etatów. Jedynym ratunkiem dla zwiększenia nakładu czasopisma i niedopuszczenia do zwolnień jest załączenie do czasopisma wyjątkowego i oryginalnego insertu. To zadanie zostaje powierzone Judycie, która awansuje na szefa działu reportażu. Judyta po powrocie z pracy informuje domowników o awansie. Adam też ma nowinę. Dostał propozycję wyjazdu do Ameryki na półroczne stypendium, o które starał się od kilku lat. Przerażona perspektywą rozstania z ukochanym Judyta udaje, że wszystko jest w porządku. Tosia pomaga ojcu sprzątać mieszkanie i prasować ubrania. Przy okazji mimochodem przekazuje wiadomość o wyjeździe Adama, dając Eksiowi do zrozumienia, że teraz powinien częściej odwiedzać samotną Judytę. Przed domem Judyty pojawia się pan Czesio, jej sąsiad, który opowiada, że ostatnio odwiedziło go UFO. Twierdzi, że chcą go porwać do Ameryki. Pan Czesio dostaje od Judyty wyproszone 5 zł na „kanapkę”. W domu Adam szykuje się do wyjazdu. Sąsiadka Ula w rozmowie ze swoim mężem, zastanawia się czy Krzyś wyjechałby przed swoim ślubem, tak jak chce to zrobić Adam. Tymczasem Eksio odnajduje Jolę i na kolanach prosi ją, żeby do niego wróciła. Jola nie zmienia zdania. Judyta urządza pożegnalny obiad dla Adama, zapraszając przyjaciół i rodzinę. W czasie obiadu jak zwykle dochodzi do nieporozumień rodzinnych. Judyta żegna się z Adamem. Oboje obiecują tęsknić, pisać i dzwonić do siebie.

Odcinek 3

Po wyjeździe Adama rodzice odwiedzają Judytę. Nie chcą, żeby ich córka znowu cierpiała przez kolejny nieudany związek. Judyta ma dość ich narzekań i stwierdza, że to przecież tylko pół roku. Judyta, nie mogąc sobie znaleźć miejsca w domu próbuje napisać e-maila do Adama, ale go nie wysyła, bo nie jest zdecydowana co napisać. Tosia z Eksiem spotykają się na wspólnym obiedzie i wybierają się na zakupy. Tosia martwi się o ojca, który jednak ma nadzieję, że wyprowadzka Joli jest tylko chwilowa. Tosia po maturze chce zdawać na psychologię, żeby w przyszłości naprawiać w związkach nieporozumienia, jakie dotknęły jej rodziców.


Naczelny, analizując wspólnie z Judytą badania nad rozwiedzionymi rodzinami zleca jej napisanie reportażu o przeżyciach rozwódki po rozstaniu. Przypomina też o wiszącym nad nią zadaniu znalezienia pomysłu na insert. Dzięki pomysłowi Tosi Judyta w zadanym reportażu postanawia opisać swoje własne życie rozwódki. Naczelnemu podoba się tekst, ale uważa, że jest mało prawdopodobne, żeby mężczyzna mógł się tak zachować jak ten opisany w artykule. Nie wie, że Judyta napisała o Eksiu więc domaga się przerobienia artykułu tak, żeby rozwódka ułożyła sobie szczęśliwe życie z innym mężczyzną i pozostała w przyjaźni z byłym mężem. Eksio odwozi Tosię do domu, gdzie spotykają się z Judytą. Eksio stara się być bardzo miły dla byłej żony, która podpytuje go o Jolę. Eksio odjeżdża i tradycyjnie umawia się na karty z kolegami. Judyta z pomocą przyjaciółki Uli robi porządki w domu, bo to jest najlepsze na chandrę i samotność. Tymczasem Tosia odkrywa wśród papierów listy od ojca – niektóre z nich są romantyczne, inne zaś pełne pretensji przypominają charakterem pozwy rozwodowe. Tosia jest smutna z powodu kłótni z Filipem, który bierze sprawy w swoje ręce i przed szkołą trzyma transparent: „Kocham Tosię” i wyznaje jej miłość. Postawa Filipa sprawia, że dziewczyna wszystko mu wybacza. Zachęcani aplauzem innych uczniów, namiętnie całują się przed wejściem do szkoły, ale podchodzi do nich ochroniarz i zabrania takiego zachowania. Dochodzi do przepychanki, podczas której ochroniarz przewraca się i łamie rękę. Judyta zostaje wezwana do dyrektorki, Tosia zostaje zawieszona w prawach ucznia i nie wiadomo, czy zostanie dopuszczona do matury. W domu, w czasie kłótni Tosia krzyczy, że jest niewinna i ma żal, że Judyta nie jest po jej stronie. Tosia zamyka się w swoim pokoju i z nikim nie chce rozmawiać. Judyta w liście do Adama żali się, że od jego wyjazdu spadają na nią same kłopoty i nie wie, czy sobie poradzi z tym w pojedynkę.

Odcinek 4

Na wspólnym spotkaniu z rodzicami oznajmiają Tosi, że warunkowo przywrócą jej prawa ucznia, jeśli zorganizuje szkolne jasełka, a obydwoje rodziców będą w ciągłym kontakcie ze szkołą. Pozostawiona sama z Dyrektorką i Pedagog, Judyta wysłuchuje opinii na temat jej domniemanego alkoholizmu. Wieczorem Tosia niezadowolona z faktu, że matka zarekwirowała jej telefon komórkowy, robi w domu awanturę. Judyta sugeruje, że to Filip ma zły wpływ na Tosię więc odebranie komórki ograniczy im kontakt. Tosia w złości zarzuca matce, że nie ma pojęcia o miłości i że tak naprawdę Adam jest gorszą kopią jej ojca.

Nocą Judyta i Adam komunikują się przez pocztę elektroniczną. Judyta przynosi naczelnemu poprawiony tekst o wesołej rozwódce. Niestety, tym razem artykuł jest dla niego zbyt prawdziwy więc prosi Judytę o kolejną korektę. Tosia spotyka się z ojcem, relacjonuje mu szczegółowo wydarzenia z walki ze szkolnym ochroniarzem. Skarży się, że matka skonfiskowała jej telefon. Eksio bez wahania oddaje jej jedną ze swoich komórek. Filip zakrada się po linie do okna Tosi. Judyta przypadkowo znajduje się pod drzwiami pokoju córki, która oskarży matkę o podsłuchiwanie. Podczas ostrej wymiany zdań Tosia wyjawia, że komórkę dostała od ojca. Judyta jest wściekła, że Eksio nie przestrzega ich wspólnych ustaleń. Przychodzi wieczór i matka z córką dochodzą do porozumienia. Tosia żali się Judycie, że dyrektorka szkoły zagroziła Filipowi sprawą karną. Judyta postanawia spotkać się z Eksiem, Tosią i Filipem w kawiarni. Podczas oczekiwania na spóźnionego Filipa, Tosia opowiada rodzicom o trudnej sytuacji rodzinnej chłopca. Filip ma piątkę rodzeństwa, które sam wychowuje, jego ojciec płaci wysokie alimenty, ale nie interesuje się dziećmi, a matka umarła podczas porodu. Rodzice Tosi postanawiają poręczyć za Filipa u dyrekcji szkoły. Tosia jadąc z matką autem informuje ją, że chce zrobić 18 urodziny w gronie rodzinnym. W tym samym momencie samochód łapie gumę, uderza w niego koparka i tworzy się korek. W bagażniku nie ma zapasowego koła. Dzwoni Eksio i mówi, ze zajmie się naprawą samochodu, choć Judyta nie jest zachwycona oferowaną przez niego pomocą. Tosia oświadcza Judycie, że na święta nie pojedzie do Adama. Ula radzi Judycie, żeby napisała Adamowi prawdę, że nie spędzą razem świąt. Tosia zaprasza ojca do domu Judyty na wspólny, rodzinny obiad.

 

Odcinek 5

Eksio odwiedza Judytę, zwierza jej się z problemów małżeńskich z Jolą. Byłą żonę Eksia rozśmiesza propozycja przyjaźni, którą jej oferuje. Tosia widząc rozmawiających rodziców, wymyka się do Uli, która wyjaśnia nastolatce, że nie powinna wtrącać się w życie uczuciowe matki. Dziewczyny jednak to nie przekonuje, bo za wszelką cenę chce by rodzice się zeszli. Judyta, odprowadzając Eksia do furtki słyszy, że teraz będą się częściej spotykać – oczywiście dla dobra córki.


Pan Czesio twierdzi, że UFO podgląda go z satelity. Chwali się też, że ma Internet, w którym może oglądać murzynki i mulatki. Judyta jest przerażona. Czyżby pomyślała o Adamie, mulatkach i murzynkach, które z pewnością mógłby spotkać będąc w Ameryce? Tosia odwiedza dziadka. Prosi go, aby przekonał mamę, żeby nie wyjeżdżała na święta do Adama. Ojciec Judyty dzwoni do matki i proponuje naradę w tej sprawie. Judyta rozmawia z Ulą o mężczyznach. Wspomina także o rozmowie z Panem Czesiem i zauważa, że jego alkoholowe wizje w tajemniczy sposób przekładają się na wydarzenia mające miejsce w jej życiu. Samotny, zrozpaczony Eksio dzwoni do Joli i przekonuje ją, żeby spędzili wspólnie Święta Bożego Narodzenia. Jola jednak jest nieugięta. Następnego dnia Eksio przywozi z naprawy samochód Judyty. Wypytuje Tosię, czy mama zgodziła się na wspólne święta. Judyta dopiero teraz uświadamia sobie, że urodziny Tosi wypadają w Wigilię... Judyta spotyka się z Eksiem w kawiarni. Siadając przy stoliku zauważa jak obcy mężczyzna pokazuje kciukiem uznanie Eksiowi gratulując mu takiej kobiety. Eksio jest zmuszony zareagować, podchodzi do mężczyzny i wręcza mu banknot, tak by nie zauważyła tego Judyta. Następnie jednym uderzeniem zwala go na podłogę. Wieczorem, przy kieliszku wina Judyta przyznaje się Uli, że zaimponowało jej zachowanie byłego męża. Judyta na prośbę Eksia pomaga mu wybrać prezent na 18 urodziny córki. Przy okazji informuje go, że razem z Tosią wyjeżdżają na święta do Ameryki do Adama. Tosia kasuje z laptopa matki listy od Adama. Chwilę później ogłasza strajk: nie będzie sprzątać, myć naczyń i ścielić łóżka - chyba że matka zmieni decyzję odnośnie wyjazdu. Judyta pisze e-maila do Adama, stara się go poinformować, że chyba nie przyjedzie, ale po chwili tchórzy, zmienia tekst i na temat świąt nie pisze ani słowa. Filip przychodzi do Tosi, lokalizuje w komputerze groźnego wirusa, który niszczy pliki i zrywa połączenie Internetowe. Na prośbę Tosi kopiuje go na CD. Do Judyty przyjeżdżają w odwiedziny rodzice i podczas wspólnej kolacji razem z Tosią, wymuszają na Judycie decyzję rezygnacji z wyjazdu do Ameryki. Dzwoni Adam, który mówi, że odlicza dni do przyjazdu ukochanej z córką. Judyta nie potrafi mu powiedzieć, że nie przyjedzie. Zrozpaczona nie może sobie znaleźć miejsca w domu.

Odcinek 6

Naczelny w końcu akceptuje artykuł Judyty na temat wesołej rozwódki, ale tekst zostanie umieszczony dopiero na piątej kolumnie. Agnieszka, kuzynka Judyty, prosi ją, żeby zaopiekowała się przez kilka dni jej nieletnim synem Piotrusiem.


Judyta wychodzi z redakcji, żeby spotkać się z Agnieszką. Jej nieobecność kryje niezadowolona z tego Jagoda. Jednak naczelny wzywa Judytę do gabinetu. Prosi ją o wyjaśnienie nieobecności i przypomina, że minął już termin przedstawienia pomysłu na insert. Judyta kolejny raz próbuje napisać e-maila do Adama, że nie przyjedzie, ale nie potrafi go właściwie zredagować. Ula dyskutuje z Krzysiem na temat artykułu przeczytanego w „Innej” na temat kłamstwa. Jej mąż uważa, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wyjdzie na jaw. Ula jednak sądzi, że są sytuacje, kiedy można kłamać mając dobre intencje. Naczelny gratuluje Judycie świetnego artykułu o „Wesołej Rozwódce” i przyznaje, że umieszczenie go na piątej kolumnie nie było dobrym pomysłem. Podkreśla, że do redakcji przyszła duża ilość listów od czytelników (wręcza ją Judycie). Judyta odbiera z dworca Piotrusia i przyjeżdża do domu. Jest zdziwiona widokiem umazanego we krwi Filipa, który odcina misiowi mieczem głowę. To Tosia ćwiczy z Filipem w roli Heroda scenę z Jasełek. Jest sobota. Judyta wychodzi do pracy i prosi Tosię, żeby pilnowała Piotrusia. Podczas jej nieobecności Filip, Piotruś i Tosia ćwiczą kolejną scenę do Jasełek. Wchodzi pan Czesio, który na polecenie Judyty dogląda dzieci. Judyta wracając późną nocą do domu spotyka pana Czesia, ale nie chce z nim rozmawiać, bo boi się jego kolejnych wizji. Judyta dzwoni do Adama, ale słyszy w słuchawce, że abonent jest poza zasięgiem. Piotruś pomaga Tosi w usuwaniu elektronicznej poczty z komputera Judyty, w zamian dostaje rolę w szkolnych Jasełkach. Judyta z pomocą Uli redaguje wiadomość do Adama. Piszą, że Judyta nie przyjedzie, ponieważ musi spędzić święta z całą rodziną i z bardzo chorym wujkiem Stachem, dla którego mogą to być ostatnie święta. W trakcie wielokrotnego poprawiania tekstu, wiadomość niechcący zostaje wysłana.

Odcinek 7

Judyta spotyka rodziców w centrum handlowym podczas świątecznych zakupów. Każde z nich robi zakupy osobno w tajemnicy przed sobą wzajemnie. Tosia z Filipem jeżdżą na łyżwach po lodowisku. Tosia przekonuje chłopaka, żeby przyszedł do nich na święta, ale on odmawia, ponieważ spędzi je z rodzeństwem. Eksio ubiera choinkę w swoim pustym domu. Jest mu przykro, że zostaje sam na święta.


Tymczasem Agnieszka razem z mężem wyjeżdża na kilka miesięcy do Londynu i prosi Judytę, żeby znowu zajęła się Piotrusiem. Judyta z niechęcią ulega. Eksio przychodzi do Joli w nadziei, że ta zgodzi się spędzić z nim wspólne święta. Jednak Jola postanawia wyjechać na ten czas do Krakowa do rodziców. Judyta proponuje naczelnemu talon na karpia jako insert, ale pomysł nie zyskał aprobaty więc bohaterka musi wymyślić coś innego. Dzwoni Adam. Judyta cieszy się, że Adam rozumie, że nie będą mogli zobaczyć się w święta. W redakcji odbywa się uroczysta Wigilia. Filip z Tosią i z Piotrusiem w sklepie z zabawkami wybierają prezenty dla jego rodzeństwa. Judyta, wychodząc z pracy spotyka w korytarzu matkę z dzieckiem, która kilka miesięcy wcześniej miała pretensje, że przez porady Judyty rozpadł się jej związek. Tym razem kobieta dziękuje jej za tamte słowa. Okazuje się, że mąż wrócił do rodziny, a dziecko jest jej największym życiowym sukcesem. Filip wręcza Tosi zestaw krótkofalówek, dzięki nim będą zawsze w kontakcie.. Trwają przygotowania do Wigilii. Tosia z Ojcem ubierają choinkę. Gościem honorowym rodziny jest ciocia Hania z Anglii. Trwa Wigilia, wszyscy rozdają sobie prezenty. Tosia widząc uradowanego Eksia i zadowoloną mamę chowa przed nią telefon komórkowy, żeby Adam nie przerwał tej sielanki. Adam dzwoni na telefon domowy. Odbiera Eksio. W głosie Adama słychać żal i zaskoczenie jego obecnością. Judyta tłumaczy się, dlaczego święta spędza w domu, a nie u wuja Stacha, jak mu pisała. Połączenie się urywa.

Odcinek 8

Przedstawienie Tosi w szkole odniosło sukces, wszyscy są zachwyceni. Szczęśliwa Tosia chce wspólnie z rodzicami uczcić swój debiut reżyserski w domu. Ojciec jednak ku rozpaczy Tosi z przykrością stwierdza, że musi jechać na ważne biznesowe spotkanie. W rzeczywistości jedzie na dworzec kolejowy po Jolę.Tosia odkrywa w skrytce pocztowej list Adama do Judyty. Ukrywa go w regale z książkami. Eksio błaga Jolę, żeby do niego wróciła, mówi, że dziecko powinno mieć ojca. Jola znowu odmawia i informuje Eksia, że rozpoczyna pracę i do póki się nie urządzi syn zostanie z jej rodzicami w Krakowie. Eksio oferuje pomoc w remoncie mieszkania. Judyta dostaje od naczelnego ostateczny termin (do następnego dnia) na przedstawienie propozycji insertu.


W domu Piotruś próbuje naprawić pocztę e-mailową Judyty, przy okazji ogląda w internetowym sklepie zoologicznym egzotyczne zwierzęta (gekony, legwany itp.). Namawia ciotkę, żeby dała mu pieniądze na zwierzątko. Judyta kategorycznie odmawia więc małolat nie do końca uruchamia pocztę licząc, że ciotka się złamie. Judyta stara się wysłać Adamowi e-maila, ale Internet nadal nie działa. Piotruś z Tosią wracają razem ze szkoły. Tosia po raz kolejny odbiera listy od Adama i chowa je do kieszeni, upewniając się, żeby Piotruś tego nie widział. Judyta prosi małolata o naprawę swojego komputera. Piotruś podłącza pendrive z programem antywirusowym, naprawia urządzenie i instruuje ciotkę jak ma usunąć wirusy z komputera w pracy. Judyta jest zachwycona funkcjami przenośnego dysku. Piotruś podarowuje go jej w prezencie wraz ze smyczą i prosi, żeby nosiła go cały czas przy sobie. Mija termin podania przez Judytę pomysłu na insert. Judyta dotykając przypadkowo smyczy z pendrivem desperacko przedstawia swoją propozycję insertu, którym ma być właśnie pendrive (zwany przez nią wkładadełkiem). Długo tłumaczy zaletę swojego pomysłu. W końcu wątpliwości naczelnego co do funkcjonalności i zainteresowania czytelników urządzeniem zostają rozwiane. Szef uznaje pomysł z wkładadełkiem za fantastyczny. Tymczasem w redakcji pojawia się tajemnicza postać z małym pieskiem i cały czas przesiaduje w gabinecie naczelnego. Tosia z Filipem oglądają w kinie scenę romantycznego ślubu zawartego w warunkach wojennych. Tosia uważa, że rodzice żałują swojej decyzji dotyczącej rozstania. Twierdzi, że trzeba im troszeczkę pomóc, żeby mogli być znowu razem. Filip odradza dziewczynie wtrącania się w sprawy dorosłych. Pan Czesio pod nieobecność Judyty przynosi list polecony z Ameryki i przekazuje go Tosi. Dziewczyna ukrywa list wśród pozostałych przesyłek Adama, następnie kasuje z laptopa matki nowe e-maile. Tajemniczą postacią w redakcji okazuje się nowy naczelny – Artur Kochasz, który swoją pracę zaczyna od cenzury prowadzonej korespondencji elektronicznej ze służbowych komputerów. Judyta poznaje go, kiedy znikają z jej poczty wszystkie prywatne e-maile. Judyta z biura dzwoni do Adama, w hotelowym pokoju Adama telefon odbiera sprzątaczka co wywołuje niepokój Judyty. Judyta stara się dowiedzieć od naczelnego, kim jest i co właściwie tu robi. Okazuje się, że jego nominacja to nagroda za genialny insert. Wydawnictwo postanowiło nagrodzić Kochasza za pomysł pendrive. Judyta nie może tego zrozumieć, bo to przecież był jej pomysł więc postanawia walczyć o swoje prawa autorskie. Judyta dostaje od Adama niepokojącą wiadomość: „Musimy się zastanowić nad przyszłością naszego związku”. Zrozpaczona Judyta chce natychmiast wyjaśnić nieporozumienie, ale zabezpieczenia komputerowe założone przez Kochasza w biurze nie pozwalają jej wysłać e-maila.

Odcinek 9

Judyta przygnębiona przychodzi do Uli i żali się, że nie rozumie zachowania Adama, cała sytuacja jest dla niej niejasna. W redakcji na zebraniu Kochasz podkreśla potrzebę rozwoju czasopisma, mówi o sukcesie insertu. Judyta jest wściekła z powodu pominięcia jej jako głównej pomysłodawczyni insertu. Nowy naczelny szuka rozwiązania, które mogłoby jeszcze zwiększyć nakład. Irenka wymyśla nowy dział w czasopiśmie – modę pogrzebową. Judyta wychodząc do pracy prosi Tosię, żeby odebrała ze szkoły Piotrusia. Tosia mając w perspektywie popołudniowe spotkanie z ojcem, daje małolatowi klucze do domu pod warunkiem, że nikomu o tym nie powie. W redakcji Kochasz prosi o spotkanie z Judytą.


Tosia nadal knując swoją intrygę przekonuje ojca, że powinien wpaść do nich na niedzielny obiad. Mówi, że skoro ojciec jest sam i mama jest sama, to powinni częściej się spotykać. Naczelny na zebraniu w redakcji wspomina o niedocenianych i niedostrzeganych pracownikach, ma na myśli Irenkę, którą awansuje na swoją asystentkę. Podczas zebrania sekretarka informuje Judytę, że dzwonili z policji, bo jej dziecko zostało aresztowane. Judyta jedzie na komisariat, gdzie okazuje się, że został aresztowany Piotruś za jazdę tramwajem bez ważnego biletu i legitymacji. Judyta za namową Uli ćwiczy jogę, żeby się odstresować po wizycie na komisariacie. Judyta zostaje wezwana do szkoły Piotrusia. Pani Welczas, wychowawczyni dziecka wyciąga wniosek, że skoro przychodzi po niego ciotka a rodzice są za granicą, to jest zaniedbywany i zdemoralizowany. Nauczycielka ma na myśli koszulki z napisami, w których Piotruś przychodzi do szkoły np.: „Będę księdzem, tak jak mój ojciec”. Tosia pyta się Filipa jak radzi sobie z piątką rodzeństwa, ponieważ ona zupełnie nie wie jak postępować z Piotrusiem. Rozmawiając przechodzą do tematu ojca Tosi. Tosia ma nadzieję, że ojciec znowu będzie mieszkał z nimi. Filip pyta, co z Adamem. Dziewczyna stwierdza, że Adam rozstał się z jej matką. Eksio nadzoruje remont u Joli. Eksio montuje zmywarkę, rozmawiając z pluszowym smokiem o zaletach zmywarki, Jola przez przypadek słyszy słowa: „jeszcze trochę popracuję nad nią i będzie zmywać i szorować”. Eksio przekazuje Joli wyremontowane mieszkanie. Jola po tym, co wcześniej usłyszała przekonuje go, że jemu potrzebna jest gosposia a nie żona. Nie chce słyszeć o ponownym wspólnym życiu. Eksio poddaje się. Judyta i Tosia robią porządki. Tosia czyta list Judyty do czytelniczki, dotyczący miłych chwil w małżeństwie. Tosia pyta matkę, czy pamięta jakieś wspaniałe chwile z jej tatą. Judyta z rozczuleniem opowiada jej o takich chwilach, ale jednocześnie daje do zrozumienia córce, że to tylko wspomnienia i nie ma do nich powrotu.

 

Odcinek 10

Kochasz proponuje Judycie lunch, ale Judyta odmawia. Ojciec Judyty namawia matkę, żeby przeprowadziła się do niego, ale ona mówi, że bez ślubu nie będzie mieszkać z żadnym mężczyzną. Ojciec proponuje zatem wizytę i prosi żeby została jego żoną i nie mówiła o niczym ich córce. Kochasz postanawia odwiedzić Judytę w domu, gdzie wręcza jej olbrzymi bukiet róż. Tosia odwiedza ojca, którego zastaje leżącego na kanapie z pustą butelką po whisky. Dziewczyna daje do zrozumienia, że jej matka też jest bardzo samotna.


Kochaszowi bardzo podoba się dom Judyty, pyta czy został w całości urządzony przez Judytę i jej męża. Jutka zaprzecza mówiąc, że dom urządziła z córką. Robi się wieczór i Kochasz opuszcza dom Judyty. Jutka lituje się nad nowym naczelnym i odwozi go do domu. Do domu orzychodzi Tosia, Piotruś informuje ją o nowym kochanku ciotki (chodzi o Kochasza). Tosia nie chce słuchać. Ula zaczepia wracającą do domu Judytę. Pokazuje przyjaciółce obrazki dzieci niepełnosprawnych i mówi, że szuka patrona medialnego oraz sali na wystawę. Judyta podsuwa pomysł, żeby to jej gazeta objęła patronat nad wystawą, a Kochasz ma do niej słabość i na pewno się zgodzi.. Judyta wraca do domu, w drzwiach spotyka wściekłą Tosię która krzyczy: „Ty mi więcej nie mów o moralności”. Judyta zbulwersowana zachowaniem Tosi. Zasypia nad laptopem, na ekranie brak nowych wiadomości. Judyta wchodzi do biura, w korytarzu spotyka Kochasza i Irenkę, jest spóźniona 15 minut. Prosi Kochasza o spotkanie w sprawie patronatu wystawy. Judyta po pracy wpada do ojca i pyta czy nie ma przez przypadek jakiś znajomych w telewizji, bo potrzebuje wsparcia medialnego do wystawy. Przypadkiem zauważa, że jest u niego bardzo czysto, podejrzewa, że ma kogoś do sprzątania, kiedy znajduje na fotelu damski szlafrok jest przekonana, że ojciec kogoś ma. Odwiedzając Ulę, opowiada o swoich spostrzeżeniach dotyczących ojca i zastanawia się czy powiedzieć matce o swoich podejrzeniach. Judyta odwiedza matkę, zauważa, leżąca na wierzchu męską koszulę. Rozmawiając kolejny raz z Ulą przyznaje się, że sytuacja z rodzicami ją przerasta. W domu dzwoni telefon, Tosia przekazuje matce słuchawkę mówiąc, że “to ten twój”. Judyta jest tak podekscytowana telefonem Adama, że nie pozwala mu dojść do słowa. Jednak po drugiej stronie kabla jest Kochasz, który nie może wydusić z siebie żadnego słowa słysząc wyznania miłosne Jutki. Zdezorientowana Tosia słysząc monolog matki, uświadamia jej, że wyznała miłość Kochaszowi. Rozhisteryzowana Judyta nie może uwierzyć...

Odcinek 11

Judyta ponownie usiłuje spotkać się z Kochaszem w sprawie patronatu medialnego nad wystawą organizowaną wspólnie z Ulą. Niestety na drodze do jego gabinetu staje nowa asystentka Irenka, która nie widzi żadnych wolnych terminów szefa. Jagoda nie znając rzeczywistych powodów zachowania Judyty insynuuje, że kolejne próby spotkania z Kochaszem są sposobem Judyty na robienie kariery.


Wręczenie Judycie przez naczelnego karteczki: „Dzisiaj. “Niebieski Koń”, 19:00, Czekam.” utwierdza ją w tym przekonaniu. Judyta próbuje tłumaczyć i wyjaśnia jej, że to tylko służbowa kolacja. Judyta podczas kolacji z Kochaszem tłumaczy się z ostatniej rozmowy telefonicznej. Rudno jej nie reagować na dwuznaczne aluzje Kochasza, ale próba pozyskania patronatu gazety nad wystawą dzieci niepełnosprawnych pozwala jej wytrwać do końca spotkania. Tosia przekonuję Ulę ,że jej matka wróci do ojca, a Adam już na stałe zniknął z jej życia. Ula ma wątpliwości. Tosia odwiedza ojca w biurze i próbuje mu przekazać ,że mama już zapomniała o Adamie. Jagoda na znak protestu wobec rzekomego romansu Judyty z Kochaszem zajmuje biurko w drugiej części redakcji tak, aby nie pracować w pobliżu Judyty. Uważa, że teraz lepszą koleżanką dla Judyty będzie Irenka. Tosia pakuje się do wyjazdu z ojcem do Pragi, namawia matkę by pojechała z nimi. Przyjeżdża Eksio i zabiera Tosię do Pragi.. Judyta robi porządki, nadchodzi Ula i pyta czy Adam się do niej odezwał. Jutka odpowiada przecząco, mówi, że jest zaniepokojona tak długim milczeniem Adama. Judyta postanawia odwiedzić rodziców. Na sygnał dzwonka w domu rodziców powstaje olbrzymie zamieszanie. Ojciec próbuje się schować, aby Judyta go nie zobaczyła. Judyta zwierza się matce z braku kontaktu z Adamem, że bardzo go jej brakuje i że bardzo za nim tęskni. Matka doskonale ją rozumie. Przyznaje się, że kiedyś tak samo brakowało jej ojca Judyty, który zostawił ją w najmniej nieoczekiwanym momencie. Kiedy matka oświadcza, że każdy mężczyzna jest leniem i musi dostać kopa w tyłek żeby zrozumiał swój błąd tak jak kiedyś jej mąż, ojciec nie wytrzymuje i z krzykiem wyłania się zza zasłony. Judyta zaskoczona obecnością ojca nic nie rozumie z zaistniałej sytuacji. Tosia późnym wieczorem wraca z Pragi z ojcem i stawia Judytę w niezręcznej sytuacji proponując ojcu, by po tak wyczerpującej podróży zatrzymał się u nich na noc. Eksio przyjmuje zaproszenie z zadowoleniem i ochoczo zabiera się do zrobienia kolacji. Judyta przygotowuje dla Eksia posłanie na kanapie. Rankiem Ula obserwuje ze swojego okna wychodzącego z domu Judyty Eksia, którego odprowadza do samochodu Judyta. W chwilę później informuje telefonicznie Adama w Ameryce, że Judyta wróciła do byłego męża...

Odcinek 12

Nadszedł długo oczekiwany dzień powrotu Adama z Ameryki. Judyta przygotowuje uroczystą kolację. Kolorowe serwetki, błyszczący serwis, szampan w lodówce. Judyta spoglądając co chwilę na duży ścienny zegar z niecierpliwością oczekuje ukochanego. Ula i Krzysztof także czekają na przyjazd Adama, ale mają wątpliwości czy przyjedzie. Ula sądzi, że po jej ostatniej rozmowie z Adamem jest to mało prawdopodobne by wrócił. Mijają godziny, zniecierpliwiona Judyta dzwoni na informację lotniczą. Okazuje się, że samolot z Chicago wylądował planowo o 18:00. Mija godzina 21:00, Adam nie przyjechał... Następnego dnia, Judyta wracając z redakcji, w samochodowym radiu słyszy prowadzoną przez Adama audycję. Adam odpowiada na antenie na maila czytelniczki, której zawalił się świat z powodu odejścia narzeczonego. Pociesza ją, że świat istnieje nadal, że znowu jest wiosna, że wszystko można zacząć od nowa. Tosia z Filipem całują się w łóżku.


Do domu wchodzi Judyta. Przestraszony i niekompletnie ubrany Filip wskakuje do szafy. Judyta słysząc podejrzane hałasy w pokoju Tosi, pędzi na górę. Widzi leżącą, rozebraną i rozpaloną w łóżku córkę więc otwiera szafę, żeby wziąć piżamę. Z szafy wyskakuje Filip więc Judyta jest przekonana, że jej córka z nim sypia. Judyta dzwoni do Eksia, informuje go o zaistniałej sytuacji, domaga się by ten porozmawiał poważnie z chłopcem. Eksio umawia się z Filipem w barze, aby dodać sobie odwagi zamawia koniak, potem kolejny. W chwili kiedy przychodzi jak zwykle spóźniony Filip jest już kompletnie pijany. Do Judyty telefonuje Eksio i mówi, że po męskiej rozmowie Filip zaakceptował jego rady bez zastrzeżeń. Judyta natomiast rozmawia z córką, tłumaczy jej na czym polega seks z miłości. Tosia jest zaskoczona, że jej matka tak pięknie mówi o miłości. Judyta zaczyna płakać, nie chce więcej rozmawiać o Adamie. Judyta kolejny raz słuchając radia trafia na audycję, którą prowadzi Adam. W swoich słowach Adam przekonuje, że nie warto rozstawać się w gniewie, że należy wyjaśniać sobie wszystko sprawy. Judyta jedzie do Adama do radia. W czasie dramatycznej rozmowy na radiowym korytarzu prosi go o wyjaśnienia. Adam mówi, że nie chce być „protezą Eksia” i że stracił do niej zaufanie. Załamana Judyta jedzie do redakcji. Tam okazuje się, że nowy redaktor naczelny zmienił jej tekst dopisując własne przemyślenia na temat gwałtu na kobietach. Wściekła Judyta wpada do gabinetu Kochasza i mówi, że: „Jest pan głupszy od tego psa”. Po tych słowach już wie, że nie może dalej pracować w redakcji. Zostaje bez pracy. Jakby tego było mało, Adam zawiadamia ją telefonicznie, że chce przyjechać po swoje rzeczy. Judytę przywozi do domu karetka, lekarz zdiagnozował u niej omdlenie i lekki wstrząs mózgu. Z rąk sanitariuszy odbiera ją Eksio, zawiadomiony przez Tosię. Lekarz zobowiązuje Eksia do stałej opieki nad Judytą, która protestuje, ale nikt nie zwraca na to uwagi. Eksio postanawia zostać na noc i opiekować się chorą Judytą. Razem robią remanent i segregują niepotrzebne rzeczy. Atmosfera jak w najlepszej rodzinie. Dochodzi wieczór, Eksio nie odbiera telefonów Joli. Judyta namawia byłego męża, by jechał do swojej ukochanej kobiety. Wybiegając z domu Judyty Eksio w furtce mija Adama, który przyszedł po swoje rzeczy...

Odcinek 13

Ula odwiedza Judytę. Cieszy się, że przyjaciółce unormowało się życie osobiste i że były mąż do niej wrócił, zwłaszcza że słyszała wcześniej od Tosi, że dobrze im się układa i są ze sobą szczęśliwi. Judyta słuchając wypowiedzi Uli nic nie rozumie. Zdezorientowana Ula zastanawia się, czy powiedzieć przyjaciółce o rozmowie z Adamem. W tym momencie dzwoni telefon więc Ula odkłada rozmową na później.


Judyta rozmawia z matką przez telefon, mówi, że nie ma pracy, a Adam odszedł. Dla matki odejście Adama jest szansą na powrót Jutki do Eksia. Ula nie może sobie wybaczyć tego, co zrobiła Judycie. Tosia przypadkiem spotyka roześmianego ojca wracającego z Jolą i dzieckiem na ręku z rodzinnych zakupów. Uważa, że ojciec oszukał ją i matkę. Eksio tłumaczy, że on i Judyta mają osobne życia, że nikt nikogo nie oszukał. Mama kocha Adama, a on Jolę. Zrezygnowana i załamana Judyta leży na łóżku. Przychodzi Tosia z plikiem przechwyconych listów od Adama, ze łzami w oczach przeprasza matkę. Judyta z obojętną miną czyta listy od Adama. Tosia szuka wsparcia u dziadków. Mijają godziny. Judyta leży wśród listów, w końcu postanawia zadzwonić do rodziców. Z rozmowy dowiaduje się, że rodzice także brali udział w rozdzieleniu jej z Adamem. Ojciec sugeruje, by córka spróbowała wszystko wyjaśnić ukochanemu. Dla Judyty jest już jednak za późno. Judyta postanawia poszukać nowej pracy. Niestety, okazuje się, że albo ma za dobre CV, albo za słabe. Wracając do domu z zaskoczeniem spotyka pod swoim domem byłego naczelnego, który informuje ją, że właśnie został powołany na stanowisko redaktora naczelnego nowego czasopisma dla kobiet „Cudna” i proponuje jej stanowisko swojego zastępcy jest jednak jeden warunek – sześciomiesięczny staż w Ameryce... Nadszedł dzień wystawy, na wernisaż przyszło wiele osób, są rodzice Judyty, koleżanki z pracy, były mąż, Tosia, Piotruś z Agnieszką, Filip. Obecne są także media. Imprezę prowadzą wspólnie Ula i Judyta. Nagle okazuje się, że nie dojechała gwiazda, która miała wykonać recital. Co robić? Ojciec znajduje rewelacyjne rozwiązanie, przecież Judyta świetnie śpiewa! Pojawia się Czesio we fraku z gitarą. Judyta staje na scenie i zaczyna śpiewać wypatrując wśród gości Adama. Pojawia się Adam, z którym Judyta rozmawia o zaufaniu. Okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. Na morskiej łajbie Judyta w sukni ślubnej widzi pozostawionego na brzegu Adama. Łódka coraz bardziej oddala się od brzegu... Sen. Judyta budzi się z krzykiem. Przybiega zaniepokojona Tosia i widząc ich razem mówi do Adama: „Witaj w domu”.







projekt i realizacja: nexis.pl & visionproject.pl